Finanse i CFO · 7 min czytania
Firma rośnie, a pieniędzy nie przybywa — co jest nie tak?
Sprzedaż rośnie, klientów przybywa, zlecenia się piętrzą — a na koncie nie ma więcej niż rok temu. Właściciel jest zmęczony i zdezorientowany. Przecież robił to, co do niego należy: sprzedawał i dostarczał.
Wzrost kosztuje z góry. Firmy bankrutują na wzroście — i to wcale nie jest rzadkie.
Dlaczego wzrost może wysysać gotówkę
Żeby obsłużyć nowe zlecenia, trzeba zatrudnić ludzi, kupić materiały, zainwestować w moce produkcyjne — zanim klienci zapłacą faktury. Im szybszy wzrost, tym większa dziura między wydatkami a wpływami.
Cztery najczęstsze przyczyny
1. Zbyt długie terminy płatności od klientów
Sprzedajesz z 60-dniowym terminem płatności, a swoich dostawców płacisz w 14 dni. Ta różnica finansuje Twój wzrost pieniędzmi, których jeszcze nie masz. Przy szybkim wzroście ta luka się powiększa szybciej niż zyski.
2. Marże, które nie nadążają za kosztami
3. Kapitał zamrożony w zapasach i należnościach
Rosnące zapasy i rosnące należności to gotówka, która leży bezczynnie zamiast pracować. Jeśli cykl konwersji gotówki wydłuża się wraz ze wzrostem — to sygnał, że zarządzanie kapitałem obrotowym nie nadąża za skalą.
4. Inwestycje finansowane z bieżących przepływów
Zakup maszyn, samochodów, wyposażenia biura — wszystko z bieżącej gotówki zamiast z kredytu inwestycyjnego. Efekt: jednorazowy wydatek uderza w cashflow, zamiast być rozłożony na lata.
Co zrobić
- Zdiagnozuj, która przyczyna dominuje — lekarstwo jest inne dla każdej z nich
- Skróć terminy płatności tam, gdzie możesz — lub wprowadź faktoring
- Przejrzyj marże na poszczególnych klientach i produktach — wzrost nie powinien subsydiować nierentownych relacji
- Buduj prognozę cashflow na 13 tygodni — żebyś wiedział z wyprzedzeniem, kiedy i gdzie pojawi się dziura
Nie wiesz jak zacząć?
Zadzwoń: 609 890 170
Pierwsza rozmowa jest bezpłatna i niezobowiązująca. Powiemy wprost, czy i jak możemy pomóc.